Choć po starcie z pole position Marc Marquez walczył o zwycięstwo w Grand Prix Wielkiej Brytanii klasy MotoGP na torze Silverstone, to jednak obrońca tytułu nie dojechał do mety niedzielnego wyścigu.

 

Zawodnik Repsol Hondy wycofał się z rywalizacji na czternastym okrążeniu z powodu awarii silnika, pierwszej od czasu jego debiutu w MotoGP w 2013 roku. Więcej szczęścia mieli w Wielkiej Brytanii pozostali zawodnicy HRC.

 

 

Cal Crutchlow, startujący przed własną publicznością w legendarnych barwach Castrol Hondy, ukończył niedzielny wyścig na czwartej pozycji, o ułamki sekundy rozmijając się z kolejnym podium. Na siódmym miejscu wyścig ukończył z kolei zespołowy kolega Marqueza, Dani Pedrosa.„Mieliśmy dziś wielkiego pecha, bo czułem się na motocyklu bardzo dobrze i jechałem w prowadzącej grupie – powiedział Marquez. - Chciałem zaatakować dopiero na finiszu, ale miałem problem z silnikiem na prostej i musiałem się wycofać. Szkoda, że tak się stało, ale takie rzeczy czasami zdarzają się w wyścigach, a dla mnie była to pierwsza taka sytuacja od kiedy startuje w barwach Hondy. Najważniejsze, że byliśmy tutaj szybcy, podobnie jak na innych torach w tym roku i nadal jesteśmy w walce o tytuł mistrzowski.”

 

 

W klasie Moto2, w której wszyscy zawodnicy korzystają z silników z drogowego modelu Honda CBR600RR, triumfował Japończyk Takaaki Nakagami, który w przyszłym roku dołączy do Crutchlowa w ekipie LCR Honda w MotoGP. Motocykliści Hondy po raz kolejny w tym roku zdominowali z kolei podium w kategorii Moto3. Po zwycięstwo sięgnął Hiszpan Aron Canet, przed zespołowym kolegą, Włochem Eneą Bastianinim