Scuderia Toro Rosso zatrudniła stu dodatkowych pracowników, żeby zdążyć z budową STR11-Ferrari. Zgodnie z planem, Carlos Sainz Jr powinien zaprezentować samochód 22 lutego na Circuit de Barcelona-Catalunya.


- W tej chwili w Toro Rosso pracuje 480 osób - powiedział Autosprintowi Franz Tost. - Zaczęliśmy późno i teraz budujemy samochód na trzy zmiany. W marcu zmniejszymy zatrudnienie do 380 osób, łącznie z tymi, którzy pracują w tunelu aerodynamicznym w Wielkiej Brytanii.

Ponieważ Red Bull Racing korzysta z innej jednostki napędowej, współpraca techniczna Toro Rosso z zespołem z Milton Keynes jest obecnie ograniczona. W Faenzy wykonano własny układ hydrauliczny, własną skrzynię biegów. - Możemy przejść na skrzynię Ferrari dopiero w 2017 - poinformował Tost. - Gdy poszukiwaliśmy nowego dostawcy silników, trwały już prace nad skrzynią. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. Jeżeli skrzynia Ferrari będzie bardziej niezawodna, praktyczniejsza i tańsza, wówczas jej użyjemy.

Fot. facebook.com/tororosso / autoklub.pl